Połonina Caryńska

Przepiękna połonina, która razem z Wetlińską i Tarnicą stanowi punkt obowiązkowy w Bieszczadach. Widok jest oszałamiający. Falujące na wietrze trawy, nieograniczona przestrzeń sięgająca granicy dwóch państw. Jak okiem sięgnąć góry a przy dobrej widoczności widać oddalone o 180 km Tatry ! Choć to krótszy szlak od sąsiedniej połoniny to widoki nie mają sobie równych.

SPIS TREŚCI:

Jak dojechać, mapka i szlak ?

Początek szlaku znajduje się w Brzegach Górnych, które znajdują się między Wetliną a Ustrzykami Górnymi, przy drodze wojewódzkiej 897.

Parking w Brzegach Górnych skąd prowadzi szlak na obie połoniny.

Zaczynamy na parkingu, skąd w lewo prowadzi szlak na Połoninę Wetlińską a w prawo, po drugiej stronie ulicy: na Połoninę Caryńską.

Parking należy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego, który ujednolicił ceny parkingów, więc w 2025 r będzie to 30 zł.

Jeśli nie jesteście mobilni, musicie dojechać z sąsiednich miejscowości, w których nocujecie.

WetlinaBrzegi Górne10 zł
Ustrzyki GórneBrzegi Górne10 zł
WołosateBrzegi Górne15 zł
*przy co najmniej 6 osobach

SZLAK: Brzegi górne – Kruhly Wierch m – Połonina Caryńska grzbiet – Ustrzyki Górne

  • wdrapanie się na grzbiet połoniny to 2 godziny wg mapy
  • cały szlak: +- 4:30 minut wg mapy
  • MÓJ czas: prawie 7 godzin (w tym trzy przerwy na jedzonko i podziwianie widoków, czas na tysiąc zdjęć i filmików)

Brzegi Górne – Połonina Caryńska

Parking w Brzegach Górnych. Na prawo Połonina Caryńska,  na lewo Połonina Wetlinska.

Zanim opuścimy parking i skierujemy się na szlak, kupujemy bilety do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Jeśli jesteście wcześnie należy zakupić przez internet.

BILETY:
normalny10 zł
ulgowy5 zł
Cmentarz  w miejscu nieistniejącej wsi Berehy Górne.

Już po chwili natrafiamy na pozostałości nieistniejącej wsi Berehy Górne. Ze 100-u nagrobków na cmentarzu pozostało zaledwie kilka. Jest i zarys cerkwi a jeśli dobrze poszukacie, możecie znaleźć fundamenty domów.

Nieistniejąca wieś Berehy Górne.

We wsi mieszkali Bojkowie, którzy w 1946 r zostali wysiedleni a kamień z domów został wykorzystany do budowy drogi.

Czerwony szlak przez las na Połonina Caryńska.

Początek czerwonego szlaku wznosi się bardzo delikatnie do góry.

Zejście do potoku Żałobinka.

Po kilkunastu minutach schodzimy w dół po drewnianych belkach. Przeprawiamy się przez bród na potoku Żołobinka.

Czerwony szlak na połoninę w pobliżu potoku Żałobinka.

Dopiero ZA potokiem droga zacznie wznosić się coraz bardziej do góry.

Wiata w drodze na Połoninę Caryńska.

Mijamy wiatę. Według oznaczeń do połoniny zostało jakieś 45 minut. Wiadomo, że u mnie to będzie znacznie dłużej 🙂

Kamienne schody w drodze na Połoninę Caryńska.

W okolicach wiaty pojawiają się kamienne schody i trochę to przypomina podejście na Tarnicę.

Szlak czerwony na Połoninę Caryńską.

Wyżej jest tylko stromiej. Przewyższenie daje o sobie znać ale na pocieszenie pojawiają się pierwsze widoki!

Szlak z widokami na Połoninę Caryńską.

Wystarczy zerknąć za siebie, by zobaczyć Połoninę Wetlińską w całej okazałości!

Strome podejście przez las na Połoninę Caryńską.

Znów wchodzimy w las. Jest stromo i naprawdę można się zapocić.

Stromy szlak na Połonina Caryńską.

Powoli oddalamy się od drzew. Kamole i nierówna polna droga prowadzi przez zbocze Połoniny Caryńskiej.

Widok na Bieszczady ze stromego zbocz Połoniny Caryńskiej.

Znaczne nachylenie nie przeszkadza, gdy co rusz zerkasz za siebie. Jeśli nie widziałeś tych widoków to nie widziałeś prawdziwych gór!!

Stromy końcowy odcinek przed wejściem na Połoninę Caryńską.

Reszta drogi odbędzie się na otwartej przestrzeni. Delikatnie wieje wiaterek i jest przyjemna pogoda.

Końcowe podejście na połoninę.

Coraz więcej widzimy wspinając się na grzbiet połoniny. Z tyłu za nami widać wyraźnie pasmo: Dział z Małą i Wielką Rawką.

Połonina Caryńska- czerwony szlak grzbietowy

Od startu minęło 2:10 minut, gdy stanęłyśmy na połoninie. Nazwa połoniny pochodzi od nieistniejącej już wsi: Caryńskie.

Idziemy grzbietem Połoniny Caryńskiej, ale szlak wciąż wznosi się do góry. Będzie tak dopóki nie wejdziemy na najwyższy wierzchołek: Kruhly Wierch (1297 m).

Stojąc na połoninie spoglądamy w prawo. Widać to spore pasmo górskie: Dział. Wyróżnia się dwoma szczytami: Małą Rawką zza której nieśmiało wystaje Wielka Rawka.

Przed nami Połonina Caryńska jak na dłoni. Za nią doskonale widoczna Tarnica. Można ją rozpoznać po charakterystycznym wgłębieniu przed wierzchołkiem, zwanym „siodłem”.

Kruhly Wierch (1297 m) to najwyższy wierzchołek Połoniny Caryńskiej a jest ich cztery. Tu robimy przerwę na drugie śniadanie.

Widok obejmuje góry Sanocko – Turczańskie, Połoninę Wetlińską, Tarnicę oraz Małą i Wielką Rawkę, Bieszczady Ukraińskie i graniczne wierzchołki polsko słowackie.

Gdzieś tam w oddali mamy „błękitne” Bieszczady Ukraińskie. Wiatr na połoninie wzmaga się i choć nie jest gorąco mam zaróżowione nogi. To oznacza, że wieczorem będą czerwone! Nie wiem, jak to się stało bo nic nie czułam. Wiało i wcale nie było gorąco… 😉

Szlak czerwony łączy się w tym miejscu ze szlakiem zielonym,

Szlak czerwony łączy się w tym miejscu ze szlakiem zielonym, który idzie na połoninę z Przełęczy Wyżniańskiej. Mijamy to zejście i ruszamy dalej wydeptaną ścieżką.

Szczyty widoczne z ostatniego wierzchołka Połoniny Caryńskiej.

Po ponad godzinie przechodzimy obok ostatniego wierzchołka i już za chwilę nasz szlak zacznie tracić wysokość. Ale jeszcze zanim to się stanie podziwiamy Bieszczady Ukraińskie, a jest na co popatrzeć !!

Zejście do Ustrzyk Górnych

Strome zejście z Połoniny Caryńskiej.

Zejście niby takie proste… a kolanka dostają szoku…

Schody wsparte belkami przy zejściu z Połoniny Caryńskiej.

Częściowo pojawiają się schody. Przed nami bajeczny widok, więc niezauważalnie tracimy wysokość.

Zejście z Połoniny Caryńskiej  przed wejściem  w las.

Chwilami prowadzi nas zwykła polna ścieżka. Trawy falują na wietrze, który nie pozwala nam nagrać filmiku! Niech was nie zwiedzie ten sielski obrazek. Wiatr hula ze świstem.

Drewniane belki przy czerwonym szlaku zejściowym z Połoniny Caryńskiej.

Wchodzimy w las i znowu pojawiają się schody ! Niby idzie się wygodniej, ale jak ktoś chodzi po górach to mu więcej przeszkadzają niż pomagają! Choć rozumiem, że drewniane belki są potrzebne by nie osuwała się ziemia.

Wiata przy zejściu z Połoniny do Ustrzyk Górnych.

Trafiamy na kolejną wiatę. Starsze czy nowsze, wszystkie są jednakowe. Tym razem nie zatrzymujemy się. Gna nas do przodu burczenie w żołądku. Przed nami perspektywa obiadku w Schronisku Aniołów!

Strome zejście do Ustrzyk.

Jeszcze kilka stromych kawałków i zejście nam się wypłaszacza.

Ostatni odcinek czerwonego szlaku  z Połoniny Caryńskiej do Ustrzyk.

Z daleka widać wieżę budynku Straży Granicznej. To jedna z bohaterek „Watahy”.

Potok Rzeczyca w Ustrzkach przy parkingu.

Przechodzimy przez potok Rzeczyca i właściwie jesteśmy w Ustrzykach Górnych.

Parking w Ustrzkach Górnych.

Parking w Ustrzykach Górnych kosztuje 30 zł. Możecie tu zostawić auto i podjechać busem do Brzegów Górnych, by rozpocząć szlak na Połoninę Caryńską. Jeśli jednak zaparkowaliście w Brzegach Górnych dostaniecie się tam busem a cennik jest na początku wpisu.

Witaj !

Jeśli moje wpisy są dla ciebie pomocne wpłać piątaka na zrzutkę. Niestety prowadzenie bloga nie jest bezpłatne. Nie jest też tanie. Będzie mi bardzo miło jeśli zechcesz wspomóc rozwój bloga.

Nie musisz pokrywać kosztów transakcji. Po prostu nie zaznaczaj rubryki. Pod spodem ukaże się malutki napis: Nie dziękuje. Kliknij i gotowe (: (;

Ada Maraszek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *