Trześcianka razem z Soce i Puchły stanowi Krainę Otwartych Okiennic. To lokalny cud podlaskiej architektury drewnianej. Okoliczni mieszkańcy dbają o tradycję. Życie tu zwalnia i mija bez wymuszonego pośpiechu. Możesz przysiąść pod domem na ławeczce i napić się kwasu chlebowego od sąsiada za płotem. Możesz zwiedzić starą cerkiew, skansen i przydrożne kapliczki. To kraina łagodności jakiej nie zaznasz nigdzie indziej.
SPIS TREŚCI:
Jak tam dojechać, mapka, parking ?
Trześcianka znajduje się w gminie Narew, 30 minut od Białegostoku i niecałą godzinę od granicy z Białorusią. Przebiega tu droga wojewódzka nr 685. Obok znajdują się wsie: Soce i Puchły. Wszystkie trzy miejscowości tworzą trójkąt i są w odległości 5 km od siebie. Dojedziesz tu z miejscowości:
| Siemiatycze | w 1 godzinę | 85 km | DK19 i S19 |
| Ełk | w 2:10 minut | 145 km | DK65 |
| Łódź | w 4 godziny | 350 km | A2 i Aleja Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 |
| Malbork | w 5 godzin | 430 km | S7 |
| Polkowice | w 7 godzin | 690 km | S8 i Aleja Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 |
- Przejście z jednego końca Trześcianki na drugi to 30 minut wg mapy. Oczywiście nie da się tego zrobić, chyba że nie będziesz się zatrzymywać a to nie jest możliwe 🙂
- W Puchłach przejście z cerkwi na punkt widokowy zajmuje wg mapy 10 minut
- Soce to dwuszeregowa zabudowa, więc obejście wioski na nogach zajmie 45 minut. Jeśli jesteście mobilni możecie podjechać w jedną lub drugą stronę, zatrzymując się w kilku wybranych miejscach.

Bezpłatny parking znajduje się tuż pod murem okalającym cerkiew św. Michała Archanioła w Trześciance. Bezpłatny parking jest pod cerkwią w Puchłach. W Soce parkowałam na poboczu przy końcu wioski.
Kraina Otwartych Okiennic

Kraina Otwartych Okiennic to trzy wsie o oryginalnych walorach architektonicznych. Wyróżniają się drewnianymi domami o bogatej dekoracji snycerskiej. Sąsiadujące wsie Puchły, Soce i Trześcianka przyciągają bogatą ornamentyką, malowaną w kontraście do powierzchni domu. Dawniej był to symbol luksusu i bogactwa. Najbardziej zauważalne są kolorowe obramowania okien, bądź tytułowe okiennice. Poza tym zdobiono naroża i wiatrownice. Ornamentyka nawiązuje do rosyjskiego budownictwa ludowego. Tradycją jest również układ domów, szczytem do drogi. Podobno szeregową zabudowę zleciła królowa Bona, wprowadzając reformę rolną w swoich dobrach litewskich w XVI w. Oprócz przepięknych domów znajdziecie tu prawosławne cerkwie, które są świadectwem niezwykłego kunsztu snycerskiego, skanseny i muzea.
Trześcianka

Najpierw o tym jak zwiedzać Trześciankę. Masz dwie możliwości. Pierwsza – parkujesz pod cerkwią i przemierzasz wieś „z buta”. Druga – parkujesz na poboczu i oglądasz kilka domów. Podjeżdżasz kawałek dalej, stajesz na poboczu i znów oglądasz domy z perspektywy przechodnia. Obie opcje przetestowałam i zobaczyłam również u innych turystów 🙂

Galeria Dzika Grusza pod numerem 164 to mały sklepik z rękodziełem, rozkładany przed domem. Właścicielka wraz z mamą wyrabia pachnące olejki, serwetki, naturalne kremy, biżuterię i makramy.

Czegóż tu nie ma! Musicie sami sprawdzić. Oglądając domy z przepięknymi okiennicami natkniecie się na niego na początku lub na końcu drogi, w zależności od której strony wjedziecie do wioski. Pani Ania jest również opiekunką cerkwi i udostępnia ją do zwiedzania. Tak czy inaczej na pewno się spotkacie!

Idąc przez wieś zwróćcie uwagę na słupy i dachy domów. Wszędzie widać bociany. Wiją gniazda, karmią młode, chodzą po polach a nawet przy drodze. To prawdziwa bociania kraina 🙂

Nazwa Trześcianka pochodzi od starodawnego słowa Trościanica. Oznacza rzekę porośniętą Trzciną. W 2009 r próbowano przywrócić historyczną nazwę wioski. Po wielu protestach społecznych zrezygnowano z tego pomysłu.

Cerkiew św. Michała Apostoła została zbudowana w latach 1864-1867. 21 września i 21 listopada odbywają się odpusty prawosławne co musi przyciągać rzesze turystów.

We wnętrzu znajduje się trzyrzędowy ikonostas. Myślę, że nie trzeba tu niczego tłumaczyć, wystarczy rozejrzeć się wokoło 🙂 Cerkiew jest przepiękna.

Cerkiew można zwiedzać codziennie od 12.00 do 13.00. Jeśli nikt nie przyjdzie otworzyć cerkwi należy zadzwonić pod numer napisany przy wejściu. Jak już wspomniałam cerkwią opiekuje się właścicielka Galerii Dzika Grusza. Opłata „co łaska”.

6 minut dalej odkryłam kolejny skarb. Na budynku Ochotniczej Straży Pożarnej znajduje się mural znanego artysty: Arkadiusza Andrejkowa. Podobno w wiosce jest deskal tego artysty, ale nie zauważyłam go idąc wzdłuż drogi.

Pod numerem 82 znajduje się sklepik „Chaziajstwo u Zachara”. Można tu zakupić pamiątki na przykład magnesiki. Właściciel ma kwas chlebowy lany z beczki na miejscu i na wynos. Przy wysokich temperaturach ratuje życie 🙂 😉 Butelka 1litr – 14 zł a kubek 0.5 litra 8 zł. Brak czytnika: tylko gotówka lub BLIK.

Na bramie pisze, że dostępna jest usługa przewodnicka po Trześciance, Puchłach i Soce. Możesz też zrobić taką piękną fotkę przy domu, bo większość jest dostępna tylko zza płotu.

Oczywiście w wiosce jest agroturystyka. Kawałek za tym pięknym domem można zjeść domowy obiad, ale trzeba wcześniej zadzwonić i zamówić. Czynne od 13.00 do 18.00.

Trześcianka to największa wieś w Krainie Otwartych Okiennic. Została założona w XV w, natomiast w XVI w zyskała formę zabudowy szeregowej. Ten zabytkowy układ wsi jest objęty ochroną konserwatorską wraz z 10-ma domami. Oczywiście cała wieś jest utrzymana w tym stylu. Pochwała należy się obecnym mieszkańcom, którzy kultywują tradycję zdobienia domów snycerskimi ornamentami.

Puchły

W Puchłach główną atrakcją jest cerkiew pw Opieki Matki Bożej. Cerkiew została zbudowana a latach 1913-1918. Cerkiew przyciąga oczy snycerskimi zdobieniami i wyrazistym kolorem. Wokół rosną pomnikowe dęby i lipy. Na wprost cerkwi stoi dom nr 49 z dachem w kolorze intensywnego niebieskiego, jak cerkiew. Mieszka tam batiuszka, czyli prawosławny duchowny. Wystarczy podejść i zapytać, czy otworzy cerkiew do zwiedzania lub zadzwonić na numer: 0-85 681-55-27. Małą rada: nie zwracamy się do duchownego „pop”, to obraźliwe określenie. Wystarczy zwykłe: „proszę księdza”, „dzień dobry” czy ” szczęść Boże”. Opłata „co łaska” do puszki „na remont cerkwi. Można też kupić ikonkę lub zapalić świeczkę za bliskich.

Wnętrze cerkwi was zaskoczy, bo jest przepiękna. Ikonostas znacznie ucierpiał podczas II wojny światowej. W latach 1961–1962 Włodzimierz Wasilewicz napisał nowe ikony. Zaraz potem cerkiew została odnowiona. W 2003 r została wpisana do rejestru zabytków. Cerkiew znana jest przede wszystkim z cudownej ikony Matki Bożej.

Nazwa Puchły pochodzi od słowa: „opuchli”, czyli obrzęk, opuchlizna. Jest to związane z legendą o cudownej ikonie. Ponoć pod lipą na wzgórzu mieszkał stary człowiek. Podupadał na zdrowiu, jak na wiek przystało, ale najbardziej męczyły go opuchnięte nogi. Modląc się o zdrowie, zauważył na czubku drzewa ikonę Matki Bożej. Zaraz potem opuchlizna zeszła. Zbudowano tu cerkiew pw Opieki Matki Bożej. Ikona prawdopodobnie spłonęła razem z cerkwią w 1771 r. Obecna, szczególnie czczona, ikona powstała po 1781 r. Podobno w sanktuarium wciąż dochodzi do uzdrowień.

Jak przy większości cerkwi, w bramie jest ozdobny portal.

Z boku po prawej stronie parkingu stoi sobie taki mały samoobsługowy sklepik 🙂 Bierzesz miodzik a opłatę wrzucasz do skarbonki 🙂

Na lewo od wejścia bramnego, wzdłuż muru cerkwi idzie ścieżka. Prowadzi ona do punktu widokowego nad rzeką Narew. Nie ma parkingu. Można zaparkować wzdłuż piaszczystej, leśnej drogi.

Najpierw idziemy przez las. Dalej droga prowadzi po drewnianych kładkach. Punkt widokowy to drewniany taras a dojście tutaj zajmuje zaledwie 10 minut.
Soce

Wieś Soce na każdym rogu ma krzyże. Podobno zostały tam umieszczone jako podziękowanie za uchronienie od zarazy.

Prawie każdy dom ma tutaj zdobienia snycerskie i tytułowe „otwarte okiennice”.

Układ urbanistyczny wsi to zabytkowa dwuczęściowa szeregówka. Już samo to kwalifikuje ją do objęcia opieką konserwatorską. Obydwie części osady są oddalone od siebie 300 metrów.

Oczywiście i tutaj nie brakuje bocianów. Są wszędzie: chodzą przy drodze, wiją gniazda na słupach, w pobliżu domów, siadają na latarniach. Hałasujące maszyny rolnicze im nie przeszkadzają. Widać czują się tutaj niezwykle bezpiecznie 🙂

Do wsi trafiłam pod wieczór. Chyba dlatego, że poprzednie dwie zajęły mi niesamowicie dużo czasu. Wszystkie domy są piękne a każdy następny o niebo ładniejszy 🙂 🙂 Masakra, ile zrobiłam zdjęć 🙂 🙂

We wsi jest skansen , czyli „Muzeum wsi Soce”. Obecnie prowadzi je Pan Janek. Muzeum stworzyła siostra pana Janka. To tutaj nagrano jeden z odcinków programu, w którym Karol Okrasa gotował swoje własne przepisy. Wstęp 10 zł.

Skansen zawiera przedmioty codziennego użytku a większość z nich pochodzi z Soce i bliskiej okolicy.

Do obejrzenia są dwie chatki i stodoła.

Ponad stuletnia chatka posiada jeszcze piec zapiecek. Przyznam, że byłam w różnych skansenach, ale prawdziwy zapiecek widziałam pierwszy raz.


W stodole znajdziesz maszyny rolnicze, na przykład sieczkarnię. Jest wóz, uprząż dla konia i wiele innych rzeczy wykorzystywanych w gospodarstwie.

Kraina Otwartych Okiennic to nie tylko zdobienia, choć one najbardziej przyciągają turystów. To również język, który starsi ludzie określają jako „tutejszy”. Jest to gwara będąca mieszaniną ukraińskiego, białoruskiego i polskiego. Pewien duchowny z Podlasia powiedział: My nie Polacy i nie żadni Rosjanie. My tutejsi.”

Podlasie to również historia bieżeństwa. Latem 1915 r setki tysięcy mieszkańców zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego zostało przymusowo ewakuowanych z terenów dzisiejszego Podlasia, Suwalszczyzny i Grodzieńszczyzny w głąb Rosji. Wielu z nich zmarło z głodu podczas podróży. Wielu też wróciło po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Wrócili do spalonych wsi i zniszczonych plonów bo tak nakazywał rozkaz carski.

Klimat Podlasia ma w sobie spokój dawnej wsi. To nasz „dziki wschód”, który stanowi zielone płuca Polski. To przede wszystkim wielokulturowość i trudno zrozumieć to stwierdzenie, dopóki nie spędzisz tu trochę czasu i nie zrozumiesz jak można funkcjonować i żyć wśród czterech różnych religii. Za oprowadzanie po Podlasiu dziękuję Ewelinie, bez kótrej pewnie nigdy bym tu nie dotarła.
Witaj !
Jeśli moje wpisy są dla ciebie pomocne wpłać piątaka na zrzutkę. Niestety prowadzenie bloga nie jest bezpłatne. Nie jest też tanie. Będzie mi bardzo miło jeśli zechcesz wspomóc rozwój bloga.
Nie musisz pokrywać kosztów transakcji. Po prostu nie zaznaczaj rubryki. Pod spodem ukaże się malutki napis: Nie dziękuje. Kliknij i gotowe (: (;



